an xiety

myślę o wszystkim jednocześnie i nie jest to łatwe.
od kilku miesięcy przygotowujemy się na przybycie nowego członka rodziny. well – now you know.
nie da się na to przygotować. można wszelkim działaniem zagłuszać obawy. czeka nas ciekawy czas. after all it’s all about time, isn’t it?
chciałbym napisać coś więcej, ale zupełnie nie wiem w jaki sposób. czuję, że jestem gdzieś pomiędzy i więcej będę w stanie z siebie wydusić jakoś za kilka miesięcy.

Four leaf cover #vscocam #cvsocam

śledźcie skwer.org, bo wyjdzie kilka zupełnie niezapowiadanych niespodzianek.
z rzeczy popracowych to ostatnio pochłania mnie bardziej ogarnianie życia i kursów na codecademy niż pisanie. w ten weekend nagrałem trzy zwrotki. prędkość kończenia tych wszystkich projektów gościnnych i skwerbonkowych jest tak zabawna jak cała rap scena na czele z “producentami” znikającymi gdy nagle się okazuję, że podpisywali się pod kradzionymi bitami.

największym dla mnie teraz wyzwaniem jest napisanie textu na TEDx Wrocław (Łoooooo) i to po angielsku (Łooooooooooo) – zacząłem dziś od jakiegoś konceptu. prześpię się z tym i zobaczymy czy podołam.

cisza przed burzą. ostatni tydzień to też kumulacja wydarzeń, które robią ze mnie jeszcze większego sceptyka.

This entry was posted in blog. Bookmark the permalink.

3 Responses to an xiety

  1. w.w. says:

    “everything will be ok” jak mawiał jeden somalijski pirat :)

  2. G. says:

    Słuchałam Cię w LO, potem na studiach i teraz. Koło mnie stoi roczna córeczka. Też się bałam. A teraz jestem szczęśliwa.

  3. top_bk says:

    zaprosisz rap addix na chrzciny?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>