to be kind, rewind

ostatnie trzy tygodnie pełne były ‘roboty’. pierwszy przystanek to wrocław – support przed sagem francisem na before asymmetry. odbębniliśmy kilka prób z cruzem i pstykiem, co zaowocowało przyzwoitym koncertem imo. sage zniszczył swoim show jak i serdecznością (w nagrodę dostał ode mnie płytę i stikera skweru heh). ja natomiast naładowałem się spełnieniem jednego z gówniarskich marzeń i dobrą energią ludzi zebranych na tej imprezie. Dokerzy Kozanów for the win! co ciekawe, udając się po imprezie na after Jazztopada wylądowałem na scenie mówiąć spoken wordy do akompaniamentu jazzowego impro. WYSTARCZYŁO WYJŚĆ Z DOMU!

tydzień potem odbyła się już 10. edycja Spoke’N’Word Festivalu. w tym roku nie byłem zaangażowany w organizację, więc przyszedłem na gotowe. poziom slamu bardzo wysoki (co miło zaskoczyło) + bardzo fajny show przygotowany przez poetów z Polski i reszty Europy. nagrania pewnie niebawem ukażą się na profilu Spoke’N’Word Festivalu, także watch this space.

ten tydzień to coroczne warsztaty slamowe z młodzieżą z Zakopanego. to był już 6 raz jak pojechaliśmy tam z Estragonem uczyć młodych slamować. spotkaliśmy naszych ‘absolwentów’ z pierwszych warsztatów, którzy są w połowie studiów a my zaczynaliśmy z nimi zajęcia jak byli w pierwszej klasie gimnazjum (!). we ain’t getting any younger.

CAŁY SAGE BYŁ PRZY TYM! #vscoaddix #vzco

A photo posted by wojtekidd (@wojtekidd) on

w międzyczasie w sieć wjechało kilka kawałków z moim udziałem. obydwie rzeczy z nadchodzących płyt z obozu Rap Addix (Acrux / Cut Addix). płyt, które ściągnąć będzie można ze skwer.org, a jedną z nich można już odsłuchać. jeszcze przed końcem roku na skwerze ukaże się płyta Verona (na której też jestem gościnnie). na styczeń 2015 mamy zaplanowane już dwa rylisy, ale o nich więcej po sylwestrze.
powoli składam też jakieś texty na nadchodzący MEGATAJNY (huehue) projekt. jak nie wyjdzie, to nie będzie za czym płakać.

jakbyśmy się nie widzieli do stycznia, to życzę Wam odpoczynku w grudniu.

Posted in blog | Leave a comment

all is not lost

ewidentnie przegiąłem. trzy miesiące mnie tu nie było. im dłuższa przerwa, tym ciężej wrócić do pisania. podsumowując – ostatnie miesiące to wakacje (hehe kiedy to było?), wypuszczenie mixtejpu, wyprawa autem do Niemiec na bardzo udany gig slamowy i warsztaty slamowe w Mielcu. wróciliśmy z regularnymi slamami poetyckimi w Warszawie w nowej formule “co slam, to inny klub” – chcemy w ten sposób odświeżyć siebie i publiczność. ostatni tydzień to też slam poetycki w Teatrze Powszechnym – pierwszy raz prowadziłem slam w foyer teatru i wyszło lepiej niż mogłem przypuszczać.

przyszłość to support przed Sagem, 10. edycja Spoke’N’Word Festivalu i coroczne warsztaty w Zakopenem.

jeśli chodzi o regularne nagrywanie – things fell apart. projekty grupowe będące w drodze są pod dużym znakiem zapytania i to chyba chwila, żeby zacząć iść w stronę rzeczy mniejszych, 2-3 osobowych. szczegółów nie zdradzę, bo możemy nie sprostać oczekiwaniom. however all is not lost – dziś nagrywaliśmy ujęcia na wideo promujące turntablistyczny projekt DJ Ace’a “Cut Addix”. wyszedł też jeden gościnny występ sprzed roku.

Play it again, Slam. #vscoaddix #vsco #woodygoldberg

nie ukrywam, że większość mojego czasu ostatnio spędzam z rodziną (!). sprawia mi to wiele satysfakcji. tak wiele, że kto wie czy nie rzucę wszystkiego innego (yeah, right).
z braku wolnego czasu w głowie precyzuje mi się kierunek w którym chcę iść z “muzyką” – zobaczymy jak zweryfikuje to rzeczywistość. póki co, wolę tajemniczo zaklinać niż zdradzać niepewne szczegóły.

jesień, zima. #nanowrimo odpada, ale #movember jest grany. widocznie łatwiej stać się Januszem niż Januszem L. Wiśniewskim ixde.

Posted in blog | Leave a comment

in madness we shall reign

ostatni miesiąc spędzam samotniej niż zwykle. przez to miałem czas napisać i nagrać wszystko na mixtape TrueSzczurs z Junesem, Jeżem i Acem (wypuszczamy to we wrześniu pewnie) – jedna płyta ode mnie na bank wyjdzie już w tym roku więc średnia wyrobiona. wyszła jedna gościnka (SJS2), drugą nagrałem na nadchodzący rylis Kecaja i Mysty, trzecią na Cut Addix (turntablistyczny projekt Ace’a). na skwer.org dwie nowe produkcje – Palmer Eldritch z Justyną Sylwią (ciekawe jaką oni mają średnią płyt na rok?) i stara rzecz Elabsów – “Zarys”. słucham ich tekstów i nic się nie zmieniło w tej Polsce od 2009 #wielkieodkrycie. zahaczyłem też o koncert Phila Anselmo i spotkałem tam Temzkiego – w końcu będę miał z kim chodzić na metalowe koncerty (jego reakcja była podobna ;) next stop Machine Head ale to już w większym składzie.

skupmy się na przyszłości. zaczynamy pisać na Rap Addix, więc pewnie też szybko się ogarniemy i nagramy na te DWA bity, które mamy #stawiamynasingle. szykuje się też projekt zagadko-niespodzianka w składzie TrueSzczurowym, bo jak nie nagrywasz czegoś raz w tygodniu to byłoby dziwinie (pozdro Janek! pozdro Bobeque!). przyszłość to też pewien koncertowy support, którym się jaram strasznie, ale to pod koniec roku jak wszystko pójdzie OK. w końcu dotarło do mnie winylowe “Nie Uciekniesz”, szkoda że nie mam gdzie odsłuchać heh. wypuścimy też niebawem fajny rylis na skwer.org – miejmy nadzieję, że nie przemknie niezauważenie.

#wtf #wow #spoko

w życiu typowa dwubiegunka. raz chcę mi się to wszystko rzucić, następnego dnia plany na 3 kolejne płyty. brakuje mi pisania spoken wordów, ale bez odpowiedniego pomysłu czy muzyki nie chcę nawet do tego podchodzić. rap jest łatwy i przyjemny, ale tęsknię za jakąś odskocznią. w ogóle jakoś ostatnio tak ponuro i tępo na świecie. urlop za dwa tygodnie – może coś nowego się wykluje, jakiś nowy plan ucieczki #escapeartist

PS: NIE PYTAJ O SKWERBOMBING!!11jedę

Posted in blog | Leave a comment